Przerwa techniczna w dostępności aplikacji M/S Online

Uprzejmie informujemy, że w związku z migracją i testami środowisk produkcyjnych związanymi z wdrożeniem przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie nowego systemu transakcyjnego GPW WATS, w okresie od godz. 17:30 w dniu 02.10.2026 r. do godz. 06:00 w dniu 05.10.2026 r. nastąpi przerwa w dostępności aplikacji M/S Online.

 

Za wynikające z tego faktu niedogodności przepraszamy,

Zespół Michael / Ström Dom Maklerski

Komentarz tygodniowy: Skarbowe piętno

Komentarz tygodniowy: Skarbowe piętno

18 - Wrz - 2026 — 4•min

Różnica między rentownością obligacji dziesięcioletnich i stawką sześciomiesięczną WIBOR sięgnęła we wtorek 2,66 pkt proc., co nie miało miejsca nigdy wcześniej. Nawet po spadku rentowności do 6,15 proc. różnica (2,3 pkt proc.) przekracza wieloletnią medianę (0,8 pkt proc.).

Różnice te mają szczególne znaczenie dla rodzimego rynku obligacji korporacyjnych. Jak bowiem zdecydować się na zakup obligacji oprocentowanej według wzoru WIBOR plus np. 2,5 pkt proc. marży, skoro obligacje skarbowe oferują niemal taką samą nominalną rentowność?

Z dylematem zmierzyli się inwestorzy, którzy w tym tygodniu objęli dziesięcioletnie papiery podporządkowane VeloBanku z taką właśnie marżą, a nieco wcześniej Banku Pocztowego, który oferował jednak czteroletnie obligacje senioralne (z marżą 2,2). W przypadku VeloBanku mamy do czynienia z debiutem rynkowym, często witanym ciepło przez inwestorów, którzy zwykle narzekają na możliwości dywersyfikacji. Bank Pocztowy, kontrolowany przez grupę PKO BP, to niemalże opcja na obligacje skarbowe (60 proc. jego bilansu wypełnia dług Skarbu Państwa). Poza tymi wyjątkami, od rozpoczęcia przeceny obligacji skarbowych, na rynek trafiło tylko kilka średnich emisji obligacji korporacyjnych (100 mln zł lub więcej), z czego tylko jedna - AB SA - w dodatku przeprowadzona na początku lipca, a więc zanim jeszcze doszło do zauważalnego wzrostu rentowności obligacji skarbowych - uplasowała obligacje wśród inwestorów typowo instytucjonalnych. Pozostałe oferty adresowane były albo do inwestorów indywidualnych albo pochodziły od grup bankowych (np. spółek leasingowych), ewentualnie miały charakter mieszany, jak w przypadku Matexi (refinansowanie w sierpniu przy maksymalnej marży określonej w warunkach zapisów). Były też emisje bilateralne, objęte przez fundusze private debt, ale oprocentowanie rzędu 14,5 proc. nie ma wiele wspólnego z przebiegiem notowań papierów skarbowych.

Można zaryzykować tezę, że przecena obligacji skarbowych już wywarła pewien wpływ na rynek obligacji korporacyjnych wyrażony w mniejszej liczbie średnich i dużych emisji obligacji. Wpływ na same warunki nie jest dotąd silny, co wynika z charakteru samego rynku. Na Catalyst, ale także na OTC, nie widać dostosowawczej przeceny obligacji korporacyjnych, bo nikt nie jest nią zainteresowany. Fundusze inwestycyjne nadal notują napływy środków, więc dlaczego miałyby sprzedawać obligacje spółek, które przecież świetnie wywiązują się z obsługi wyemitowanego zadłużenia? Nie ma podaży, nie ma więc zmiany notowań. Niewiele jest przy tym firm, które nie mogłyby sobie pozwolić na odczekanie z emisją do czasu uspokojenia sytuacji, zwłaszcza, że banki wciąż konkurują o finansowanie małych, średnich i dużych firm. Jednak na dłuższą metę, trudno wyobrazić sobie, że przecena obligacji skarbowych nie wpłynie w żaden sposób na wysokość oferowanego inwestorom oprocentowania.

Dostosowanie do rentowności papierów skarbowych może przebiegać na kilka sposobów, a jednym z nich jest wzrost stawek WIBOR, a więc i stóp procentowych. Szanse na taki scenariusz wzrosły, szczególnie po tym jak Fed, wzorem ECB, zdecydował się na podniesienie stóp procentowych, inflacja bazowa w Polsce wzrosła do 3,3 proc., a notowania ropy - mimo ostatnich spadków - utrzymują się wyraźnie powyżej 100 USD za baryłkę. Rentowności długoterminowych obligacji spadły w tych okolicznościach, co było reakcją na decyzję Fed, w której inwestorzy widzą nadzieję na powstrzymanie i inflacji i apetytu Białego Domu na kolejne wydatki.

 

Emil Szweda

Główny Analityk
Michael / Ström Dom Maklerski

Wszelkie przedstawione analizy, komentarze i konkluzje stanowią osobiste poglądy autora wyrażone w oparciu o posiadaną fachową wiedzę dotyczącą funkcjonowania rynku finansowego.

Niniejszy materiał jest publikacją handlową Michael / Ström Dom Maklerski S.A.  z siedzibą w Warszawie:

a. nie stanowi rekomendacji w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi;

b. nie jest badaniem inwestycyjnym w rozumieniu rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające go dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy;

c. nie spełnia standardów rekomendacji inwestycyjnej określonych w rozporządzeniu delegowanym Komisji (UE) 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającym rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów.