Komentarz tygodniowy: Ponownie przy szczytach

Komentarz tygodniowy: Ponownie przy szczytach

28 - Sie - 2026 — 5•min

Rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich kończy tydzień w okolicach szczytowych wartości z ostatnich tygodni, ale nie jest to efekt obaw o kształt ustawy budżetowej. Ceny naszych obligacji spadały wraz z notowaniami na tzw. rynkach bazowych.

Duże znaczenie dla bilansu tygodnia, ale także miesiąca, będzie miała sama końcówka piątkowych notowań, która rozegra się prawdopodobnie pod wpływem słów Kevina Warsha, którego wystąpienie podczas sympozjum w Jackson Hole zaplanowano na piątek, o godzinie 16:00 czasu polskiego. Szef Fed niekoniecznie musi mieć do powiedzenia coś przełomowego, rynek potrzebuje do większego ruchu tylko pretekstu, za który może służyć sama interpretacja słów przewodniczącego rady gubernatorów banku rezerw federalnych. Przedstawiciele Fed, którzy już zabrali głos w czasie sympozjum, wypowiadali się dostatecznie klarownie („gospodarka nie została jeszcze dostatecznie schłodzona”, „ryzyko wyższej inflacji podnoszą ceny energii”), by inwestorzy mogli ugruntować swoje przekonania - Fed może podnieść stopy, ale zapewne odczeka z tym jeszcze jakiś czas. A mimo to, niebezpieczeństwo, które zawisło nad rynkami obligacji jest namacalne tu i teraz.

W przypadku polskich dziesięciolatek zamknięcie tygodnia powyżej 5,96 proc. byłoby najwyższym zamknięciem od maja, a jeśli ruch przesunąłby rentowność powyżej 5,964 proc., byłoby to najwyższe zamknięcie tygodnia od początku stycznia (mimo tegorocznych obniżek stóp procentowych). Natomiast samo utrzymanie rentowności powyżej 5,951 proc. jeszcze w poniedziałek, oznaczałoby najwyższe zamknięcie miesiąca od lutego 2023 r., czyli od trzech i pół roku. Mówiąc inaczej - ważą się właśnie losy wybicia z kilkuletniej konsolidacji i dalszy wzrost rentowności mógłby rozwinąć się w dłuższy ruch.

Trzeba przyznać, że okoliczności nie są sprzyjające dla inwestorów. Rząd pracuje nad ustawą budżetową na przyszły rok, o której wiadomo, że będzie „napięta”. Jednak planowany wzrost zadłużenia nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, inwestorzy mają już w cenach ten scenariusz. Niespodzianką byłoby wprowadzenie do ustawy jakiejś formy oszczędności wydatków. Rynek zapewne doceniłby taki gest. Zaskoczeniem dla obserwatorów była natomiast wizyta szefa CIA w Moskwie, która uruchomiła szereg spekulacji na temat jej charakteru. Reakcją u nas była przecena akcji, złotego i obligacji, ale warto odnotować, że również obligacje np. Niemiec czy Francji także zareagowały mocno, z czego wynika, że rynki wyceniają „ryzyko Rosji” nie jako problem Polski i wschodniej flanki NATO, ale całej Europy. A na pewno problemem całej Europy jest poziom zadłużenia. Dla Niemiec i Francji (i wielu innych krajów) zamknięcie miesiąca z nowymi, wieloletnimi szczytami rentowności jest już w zasadzie przesądzone.

Nieznacznie tylko lepiej wygląda to w przypadku obligacji USA. Tam wciąż widoczne są jeszcze ślady ubiegłotygodniowej zapowiedzi Scotta Bessenta, sekretarza Departamentu Skarbu, który chce co najmniej podwoić operacje skupu z rynku obligacji długoterminowych z obecnych 2 mld USD. Początkowo inwestorzy kupowali długoterminowe papiery, ale równie dobrze ich umocnienie mogło pochodzić ze strony tych, którzy zajęli krótkie pozycje (grali na dalszy spadek notowań) i nie tyle wystraszyli się zapowiedzi Bessenta (ostatecznie nawet 4 mld USD to zaledwie jedna dziesięciotysięczna długu USA), co uznali, że ryzyko gry przeciwko Departamentowi Skarbu w sytuacji, gdy rentowności już znalazły się wysoko, chwilowo lub trwale, nie jest warte ewentualnej nagrody. Mimo odbicia w ostatnich dniach, rentowności wciąż notowane są niżej niż przed wypowiedzią szefa Skarbu USA. Ale nie wynika z tego jeszcze, że pojawiły się powody do fundamentalnych zakupów długoterminowych obligacji z długim horyzontem inwestycji. Od samej operacji wymiany długich papierów na krótkie, problem zadłużenia i jego kosztów się nie rozwiązuje. W najlepszym wypadku Bessent kupił trochę czasu, ale jeśli USA nie podejmą działań na rzecz ograniczenia wydatków, skracanie średniego terminu zapadalności zadłużenia może jeszcze obrócić się przeciwko nim.

Krajowy rynek obligacji korporacyjnych aktywuje się wraz z końcem wakacji. Do PKO Banku Hipotecznego dołączyła z publiczną emisją Grupa Imperial Capital, a na tym wrześniowa oferta skierowana do indywidualnych inwestorów może się nie skończyć.

 

Emil Szweda

Główny Analityk
Michael / Ström Dom Maklerski

Wszelkie przedstawione analizy, komentarze i konkluzje stanowią osobiste poglądy autora wyrażone w oparciu o posiadaną fachową wiedzę dotyczącą funkcjonowania rynku finansowego.

Niniejszy materiał jest publikacją handlową Michael / Ström Dom Maklerski S.A.  z siedzibą w Warszawie:

a. nie stanowi rekomendacji w ramach usługi doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi;

b. nie jest badaniem inwestycyjnym w rozumieniu rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające go dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy;

c. nie spełnia standardów rekomendacji inwestycyjnej określonych w rozporządzeniu delegowanym Komisji (UE) 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającym rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów.